linia

Artykuły

 

Władczyni Roane

….Erinee, przypomniała mi się pewna przypowieść, …nie,nie, niebudyjska, jednak niechybnie, o charakterze koan’owym, Opowiem Ci ją,… jest prawdziwa.

 „Bardzo dawno temu, żyła sobie młoda dziewczyna o imieniu Roane. Dorastała we wiosce/osadzie gdzie wszyscy mieszkańcy bardzo bali się obcych, …”intruzów z zewnątrz”, jak ich nazywali. Nic nie czynili by zapewnić sobie bezpieczeństwo, co bardzo denerwowało dziewczynę, jedynie straszyli się wzajemnie opowieściami o tym jak bardzo się boją. W każdym bądź razie Roane, tak ich odbierała, a że była energiczna i dumna, postanowiła sama bronić osady przed intruzami. (jeżeli innych stać tylko na rywalizacje w straszeniu się). Wybrała pasującą sobie zbroję i miecz. W osadowej zbrojowni wszelkiego oręża było pod dostatkiem, lecz nikt, nawet ze starszych, nie pamiętał, kto? i kiedy? go ostatnio używał.

Roane, co ranek wkładała zbroje i stawała po lasem, przy jedynej drodze, prowadzącej do osady. Mimo, że nie było żadnych intruzów, to Roane czuła się dumna i potrzebna a sami mieszkańcy doceniali jej, co ranny i codzienny zapał.

Któregoś dnia, zauważyła starszego mężczyznę, a właściwiej starca, który wspierając się kijem szedł ku wiosce. Roane wyciągając miecz, hardo zagrodziła mu drogę,…mówiąc, by zawrócił, bo jest intruzem i nikt go tutaj w osadzie nie czeka, ….a by potwierdzić swą determinację bronienia wioski za wszelką cenę, mocno uderzyła mieczem w jego kij. Starzec się roześmiał, a odsunąwszy miecz kijem, postąpił krok naprzód, na osłupiałą ze zdziwienia Roane. Ta jednak odgarniając włosy z czoła, odzyskała werwę i uderzyła mocniej w kij, co wywołało jeszcze większy śmiech starca. A im bardziej on śmiał się, tym bardziej Roane szarżowała i wymachiwała mieczem, teraz już na oślep, w stronę starca. Sytuacja stawała się coraz bardziej komiczna i starzec postanowił zakończyć tę nierówną potyczkę,.. wytrącił miecz Roane, przewrócił ją i przyłożył jej kij do gardła. Patrząc, w jej rzucające błyskawice oczy, śmiał się głośniej i głośniej, aż Roane nie mogąc już bardziej się złościć, stężała, przestała rzucać błyskawice oraz cicho, acz zdecydowanie wysyczała „…nie drwij ze mnie starcze, zabij,.. a nie drwij”.

Starzec jakby czekał tych słów, zaśmiał się jeszcze głośniej, podniósł kij, odwrócił się i zanosząc się śmiechem wszedł w las. Roane długo nie mogła się otrząsnąć,… zżerał ją wstyd oraz nie cichł w jej wnętrzu szyderczy śmiech starca. Nie wyrzekł słowa, a obraził ją, ..to bolało ją najbardziej.

Słońce już zachodziło, gdy dotarło do niej, że wygrała, że obroniła wioskę przed intruzem. Poprawiła swój oręż, przybrała groźną minę i dumnie wkroczyła do wioski, nie zamieniając z nikim słowa. Rano zwołała wszystkie równe sobie wiekiem dziewczyny, a nawet udało jej się zebrać kilku młodzieńców. Odstawiła z pnia dzban z wodą, stanęła na nim i z wysoka oświadczyła, zdumionym jej stanowczością, iż „ wczoraj zwyciężyła i odegnała intruza, dlatego teraz jest ich przywódczynią, i od dzisiaj nie będzie jedynie bronić wioski, lecz również dowodząc im zbrojnie pokaże wszystkim na zewnątrz wioski, iż teraz ona i jej zbrojni są tymi, których należy się bać”.

Jak powiedziała, tak uczyniła i w ten sposób stała się władczynią nie tylko tej wioski, a wielu innych, wokół. Zjednoczyła je pod swym przywództwem i stała się pierwszym plemiennym władcą.

Tylko niekiedy, nie mogła spać w nocy, bo ścigał ją, we snach szyderczy śmiech starca, a im była starsza i im więcej dusz miała pod sobą, tym częściej się budziła i nie spała po nocach, by rozstrzygnąć rosnący w niej dylemat,… czy, wówczas w starciu ze starcem wygrała? czy przegrała? czy ona ponosząc klęskę, zwyciężyła?, a starzec przegrał? wpierw zwyciężywszy ją.

…dręczyła się tym spotkaniem ze starcem, coraz częściej i częściej, …już nie tylko po nocach, lecz na nic były jej wysiłki,….może, gdyby się komuś zwierzyła, byłoby jej łatwiej, ale przecież nie mogła tego uczynić, była władczynią, była zwyciężczynią.

…dopiero, gdy umierała, wyznała prawdę córce, i poprosiła by pomogła jej rozstrzygnąć, czy wówczas wygrała?, czy przegrała? …córka nie chciała rozstrzygać, czy matka wygrała? czy przegrała? …ona od dziecka czuła się przegrana, a dzisiaj się dowiedziała, że jej matka zginęła, umarła jeszcze przed jej narodzeniem,… uśmiechnęła się w sercu do siebie, zapłakała i jedynie głaskała włosy matki, czując wdzięczność, ze jej o tym zbrojnym spotkaniu powiedziała, że teraz już wie, co ją dotykało,.. z ulgą głaskała głowę matki, tak długo, aż odeszła

…na pogrzebie było dużo ludzi, a ona zobaczyła i poznała wśród żegnających, swoją władczynię, starca z matczynej opowieści,…płakał,…. i ona też płakała, lecz nie z powodu, że straciła matkę, czy przywódczynię jak pozostali, …ją bolało, że nie próbowała dać i nie dała odpowiedzi matce, przed śmiercią.

…gdy zaczął padać deszcz, uniosła głowę i zobaczyła przy sobie starca, ...już nie płakał, …on wziął jej rękę przytulił ją mocno do swego policzka i cicho szepnął,….nie dręcz siebie, Ty jej powiedziałaś,… Ty rozstrzygnęłaś jej dylemat,… ona już teraz wie,… ona umarła spokojna.”

..Erinee, jak myślisz wygrała? czy przegrała? nasza koan’owa władczyni oraz czy starzec powiedział córce prawdę? czy skłamał?

[…erinee, podpowiem,.. na to drugie znasz prawdę, lecz teraz jest ona inna niż była, a pierwsze czy jest, ci już wiadome? ]” 

Dodaj komentarz

Komentarze

gdybyś to wiedział, spojżyj na moje dłonie, palce i ścięgna, idę na spotkanie
lorien 14.09.2018, 03:16
dobrze widziałam jak omijali moją, te kużnie i nadkładali nawet drogi po wiosce, stąd opuszczali wzrok, a puźniej nawet kolana się im tym uginały, lae nie pomyśleli sami i ten gierm służalczy, pewnie kłamie, o oo nie doczekanie ... ooo nie wiedzą nie bez powodu muj wzrok sokoli, choć życie ledwie znośne
lorein 14.09.2018, 02:32
jedno władczyni roane sobie zostawiła, oczym nie zdobyła się przyznać nikomu... kij i szatę. ah kachunowa władczyni w zbroi wielkiej mocy swej bezbronności wobec kogo? ;)
ja 14.09.2018, 02:16